Tag Archive: webmasterstwo


O szablonie słów kilka

Znów zabrałam się za tworzenie własnego szablonu na potrzeby tego bloga. Jak dotychczas udało mi się wykreować parę, niewiele różniących się od oryginału, plików. Inspirację odnalazłam dopiero po dłuższym czasie… w kilku innych theme’ach do WordPress’a. Pomysł na własny szablon wziął się stąd, że parę ostatnich miesięcy spędziłam na poszukiwaniach tematu, który by mi do końca odpowiadał. Nie znajdując takowego — postanowiłam zrobić go sama; połączyć ze sobą jedynie niektóre elementy z różnych, ciekawych szablonów i dodać przy okazji własne pomysły.

Mój cel wygląda tak:

  • zależy mi przede wszystkim na elastyczności layout’u, czyli takim opracowaniu arkusza stylów, aby przy jakiejkolwiek zmianie szerokości okna przeglądarki, ustawionej mniejszej lub większej rozdzielczości ekranu bądź czcionki, blog nadal był w pełni lub prawie czytelny (dla kogoś kto już zetknął się z jedną z książek Dan’a Cederholm’a, nie powinno to sprawiać większych kłopotów);
  • arkusz także powinien być łatwy do odczytania przez przeciętnego webmastera, dlatego postaram się o porządek na tymże polu (łącznie z zachowaniem spacji i średników, co nie wszyscy tak czynią);
  • użycie XHTML 1.0 Strict i CSS 2 — tu chyba wszystko jest jasne;
  • użycie PHP i MySQL tam, gdzie jest ono potrzebne;
  • zadbanie o podstawową dostępność;
  • wszystko ma być oparte o licencję Creative Common, czyli za darmo.

Tyle na dziś. Dobranoc.

Aktualizacje

Posiedziałam dziś nad swoim blogiem i dodałam parę różnych rzeczy. Niektóre z nich są widoczne od razu (o ile nie macie włączonej blokady reklam), inne zaś mają ułatwić jego zarządzanie — szczególnie w kwestii ochrony przed spamem, automatycznej aktualizacji skryptu i tworzenia kopii zapasowych. Trochę się przy tym zmordowałam, bo niełatwo jest trafić z reklamą w odpowiednie miejsce, czyli w taki sposób, aby (użyję kolokwializmu) nie rozwalić całości — nie znam tego szablonu zbyt dobrze, na szczęście jest dość czytelny, aczkolwiek niewystarczająco.

Myślę o jeszcze jednym programie partnerskim (obok AdSense i LinkLift, do którego zostałam zakwalifikowana niedawno), najlepiej, żeby dotyczył literatury informatycznej lub biznesowej, niekoniecznie w postaci e-booków. Ale najpierw muszę skończyć rozpoczęty co najmniej miesiąc temu plan stworzenia własnego szablonu do tegoż bloga i zdobyć paru wiernych czytelników, może subskrybentów. Dopiero wtedy się zapiszę.

Teraz i w przyszłości

Długo nie pisałam. Fakt, pewne rzeczy uległy zmianie, ale nie wszystkie. Nadal jestem bezrobotna. Praktycznie przestałam wychodzić z domu (ale jeszcze nie z łóżka – jak widać), bo każdy dłuższy lub krótszy spacer w moim przypadku oznacza z reguły jakiś większy lub mniejszy wydatek. Tak czy owak – rachunki będę musiała kiedyś opłacić, a na razie tylko się do tego przymierzam.

Co nowego w sprawie pracy? Ciągle szukam, choć ofert jest już znacznie mniej. Wysłałam jedno CV. Z portfolio. Oczywiście nikt nie odpowiedział. Czasem pomogę tu i ówdzie, nawet za darmo, dla zdobycia doświadczenia. Udzielam się i moderuję forum webmasterskie; od jego administratora dostałam zlecenie utworzenia szkieletu portalu (mam już w głowie jeden pomysł, choć nie wiem czy będzie on udany). Współpraca z pewnym biznesmenem układa mi się w miarę dobrze, choć to od wyników mojej pracy będzie zależało czy otrzymam z tego tytułu jakieś profity.

Od niedawna uczę się stosowania bibliotek Smarty w szablonach PHP. To mi pomoże trochę szybciej opracowywać projekty, choć i tak w jakimś sensie będę musiała zmieniać się z projektantki w programistkę usiłującą napisać jakiś prosty, działający skrypt. Tylko raz w życiu udała mi się ta sztuka, ale nie dotyczyła języka PHP, tylko C/C++, zresztą było to już dawno temu.

Testy

Miałam dziś test na spostrzegawczość. Odbyły się w ramach rekrutacji na stanowisko testera gier w pewnej firmie.

W jaki sposób został on przeprowadzony? Ano – przysłano mi e-maila z zadaniami i miałam dwie godziny na to, aby dostrzec tam wszelkie znajdujące się błędy i je zaznaczyć, a potem spakować i wysłać w odpowiedzi na e-mail.

Jak mi poszło? Okaże się w przyszłym tygodniu. Tak właśnie napisał Tester Leader, który jest niejako współodpowiedzialny za proces rekrutacji nowych pracowników pod kątem poziomu ich spostrzegawczości.

Powered by WordPress | Theme: Motion by 85ideas.