Nie lubię tego robić, ale niestety muszę. Przy głębszej analizie kodu oraz stylów do obecnego szablonu, doszłam do wniosku, że pan Cosmin nie pisał tego sam. Występuje tu bowiem pewna rozbieżność w zapisie arkuszy CSS.
Znów zabrałam się za tworzenie własnego szablonu na potrzeby tego bloga. Jak dotychczas udało mi się wykreować parę, niewiele różniących się od oryginału, plików. Inspirację odnalazłam dopiero po dłuższym czasie… w kilku innych theme’ach do WordPress’a. Pomysł na własny szablon wziął się stąd, że parę ostatnich miesięcy spędziłam na poszukiwaniach tematu, który by mi do końca odpowiadał. Nie znajdując takowego — postanowiłam połączyć ze sobą jedynie niektóre elementy z różnych, ciekawych szablonów i dodać przy okazji własne pomysły.