I co? Zobaczę. Po roku przerwy od rozmów kwalifikacyjnych (mimo poszukiwania pracy) nie liczę na zbyt wiele. Właściwie to już na nic nie liczę, bo — znając życie — i tak wybiorą kogoś innego. Przeżyłam już tyle porażek odnośnie zdobywania pracy, że każda kolejna powinna spływać po mnie jak po przysłowiowej kaczce. Zastanawiam się tylko jak długo to jeszcze będzie trwało… View full article »
Tag Archive: rozmowa kwalifikacyjna
To się okaże w najbliższy poniedziałek. Niby coś się stało, ale dalej nic nie wiadomo. Pojadę, zrobię swoje, wrócę i będę czekać na dalszy rozwój sytuacji. Możliwe, iż znów się okaże, że nic z tego nie wyjdzie, że nic się nie urodzi. Ileż to razy już tak było? Ileż już razy przeżywałam to samo z powodu porażki? Dlatego wolę zachować spokój, niż mieć banana na gębie.
Za długo trwa to całe oczekiwanie na lepsze czasy. Gdyby nie epoka freelancerska w moim życiu, która trwa od miesiąca, może dwóch, zamiłowanie do oszczędzania ostatnich groszy i parę osób, którzy wpadli, by pomóc za drobną przysługę, prawdopodobnie zdechłabym z głodu albo nie miała pieniędzy na bilet, choćby w tę jedną stronę lub lekarstwa.
Dziś pojawiła się kolejna szansa. Tylko nie wiem czy stanie się kolejnym złudzeniem, czy też przerodzi się w coś trwalszego.

