Nie modlę się o pracę 13
Przyszedł kolejny tydzień i – póki co – nikt się nie odezwał. Jak zwykle, zresztą. Już dawno powinnam była się przyzwyczaić do myśli, że tej pracy jednak nie znajdę. Koniec nadziei. To jest tak piękne, że aż niemożliwe, aby stało się rzeczywistością.
