Może ja tylko tracę czas, żyjąc na tym świecie? Może nie powinnam w ogóle istnieć? Jestem głęboko rozczarowana. Wysłałam swoje CV wszędzie, gdzie tylko mogłam i znów się skończyło jedynie na rozmowie kwalifikacyjnej. A tak się starałam… Chciałam pracować. Gdziekolwiek. I wszystko na nic. Nikt mnie nie chce.
Jestem głupia. Bo nie mogę znaleźć sobie jakiejkolwiek pracy. Jestem darmozjadem, ponieważ na moje leki idzie co miesiąc kupa kasy z pieniędzy legalnie pracujących obywateli. Do niczego się nie nadaję, choćbym nie wiem jakie studia skończyła, ile czasu poświęciłabym na szukanie pracy, przygotowanie CV i listu motywacyjnego, wysyłanie, oczekiwanie na telefon, to i tak niczego sobie nie znajdę, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy ode mnie. Jestem nienormalna, dlatego, że szukam.

