Wróciłam do szkoły, dokładnie tak jak zapowiadałam to jeszcze kilka miesięcy temu. Tym razem nie śniły mi się niebotyczne budynki – dobry znak. Póki co, całkiem nieźle sobie radzę. Nauczyciele to raczej równi goście. Być może już nawet zdołali zauważyć, że wiem nieco więcej niż pozostali słuchacze… Continue reading »
Guestbook i reCAPTCHA, tudzież praca nad szablonem 0
Zainstalowałam dwie wtyczki. Jedna z nich jest ułatwieniem, druga – utrudnieniem, jednak owo utrudnienie nie wynika z mojej niechęci do Was, a jedynie bezpieczeństwa. Po prostu chcę, aby mój blog był wolny od spamu. Pracuję też nad nowym wyglądem strony. Continue reading »
BTF – Bardzo Tajemnicza Firma 0
Ja, jako osoba, która codziennie poświęca kawał czasu na poszukiwanie etatu (powtarzam – ETATU, a nie biznesu) i widziała już całkiem sporą liczbę różnych ogłoszeń o pracę, muszę przyznać, że mało kiedy interesują mnie oferty przedsiębiorstw podających w danych kontaktowych jedynie adres e-mail i jednocześnie żądających wysłania przez potencjalnego kandydata dodatkowych dokumentów (np. LM). Continue reading »
Przyjmę pod swój dach 0
młodą kotkę. Umaszczenie nie gra roli. Sterylizacja mile widziana.
Nie wysyłam CV byle wysłać 0
Nie mam takiego zwyczaju. Dla mnie to byłaby nawet oznaka pewnej desperacji. Po co odpowiadać na ogłoszenia o pracę, gdzie jednym z niezbędnych wymogów są np. studia inżynierskie, a takowych z kolei się nie ukończyło (ba – nawet się nie zaczęło, choć czasem i studenci ostatnich lat są mile widziani)? Continue reading »
Back to school? 4
Fakt. Dopuszczam do siebie taką myśl. Pora zdobyć sensowny zawód, dokończyć to, co się zaczęło. Postanowiłam złożyć papiery do szkoły policealnej. Zrobię to w przyszłą środę, czyli wtedy, gdy otrzymam orzeczenie o niepełnosprawności, które mam zamiar dołączyć do pakietu dokumentów i zdjęć. Continue reading »
Najważniejsze to być silnym 0
Wicher wieje, wicher słabe drzewa łamie, hej!
Wicher wieje, wicher silne drzewa głaszcze, hej!
Najważniejsze to być silnym,
Wicher silne drzewa głaszcze, hej! (Tadeusz Nalepa & Breakout)
Jak ma się fragment tej piosenki wziętej wprost z klasyki polskiego bluesa do tego, co chcę napisać? Ano, znam kogoś, kto też nie ma pracy i nieustannie stawiając siebie w roli Ofiary (losu, tudzież systemu), ciągle powtarza własne utarte „nie” oraz „nigdy”. Skutków takiego postępowania można się domyśleć — osoba ta nadal nie znalazła odpowiedniego dla zajęcia. Continue reading »
