<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Na (bez)robociu.com</title>
	<atom:link href="http://www.nabezrobociu.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.nabezrobociu.com</link>
	<description>i tak źle, i tak niedobrze...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 15:09:15 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Magda</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-194</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 15:09:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-194</guid>
		<description>To co powiesz o mojej siostrze, która jest po studiach na kierunku administracja, zna prawo karno-skarbowe, języki, ma doświadczenie w obsłudze klienta i też nie jest zapraszana na rozmowy kwalifikacyjne?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To co powiesz o mojej siostrze, która jest po studiach na kierunku administracja, zna prawo karno-skarbowe, języki, ma doświadczenie w obsłudze klienta i też nie jest zapraszana na rozmowy kwalifikacyjne?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Mariusz</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-193</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 14:27:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-193</guid>
		<description>Myślę, że pracodawcy jednak czytają (a przynajmniej przeglądają)  wszystkie CV, które do nich napływają, jeżeli dali ogłoszenie o pracę. W końcu chcą znaleźć najlepszych kandydatów do pracy. Jeżeli nie zapraszają na rozmowę wszystkich osób, które spełniają podane w ogłoszeniu wymagania to dlatego, że dokonują selekcji - wybierają osoby z najwyższymi kwalifikacjami, które ich zdaniem będą najlepszymi pracownikami. I z nimi przeprowadzają rozmowę kwalifikacyjną.

Podam przykład: załóżmy, że jakiś bank dał ogłoszenie, że poszukuje pracowników o następujących kwalifikacjach:
- wykształcenie średnie,
- umiejętność obsługi komputera,
- doświadczenie w obsłudze klienta.
I takie osoby się zgłaszają. Jednak wykształcenie wyższe jest lepsze od średniego, a i doświadczenie w obsłudze klienta można nabywać w różnych miejscach. Jeśli więc zgłosi się np.40 osób z wykształceniem średnim, które pracowały w sklepie lub w urzędzie i 5 osób z wykształceniem wyższym, które pracowały w jakimś banku to ta piątka zostanie uznana za kandydatów o najwyższych kwalifikacjach w tej grupie i zaproszona na rozmowę. Zgłoszenia pozostałych 40 osób zostaną odrzucone. To normalna praktyka stosowana w firmach. Zresztą wiele firm, dając ogłoszenia, wyraźnie zaznacza: &quot;Skontaktujemy się jedynie z wybranymi kandydatami&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że pracodawcy jednak czytają (a przynajmniej przeglądają)  wszystkie CV, które do nich napływają, jeżeli dali ogłoszenie o pracę. W końcu chcą znaleźć najlepszych kandydatów do pracy. Jeżeli nie zapraszają na rozmowę wszystkich osób, które spełniają podane w ogłoszeniu wymagania to dlatego, że dokonują selekcji &#8211; wybierają osoby z najwyższymi kwalifikacjami, które ich zdaniem będą najlepszymi pracownikami. I z nimi przeprowadzają rozmowę kwalifikacyjną.</p>
<p>Podam przykład: załóżmy, że jakiś bank dał ogłoszenie, że poszukuje pracowników o następujących kwalifikacjach:<br />
- wykształcenie średnie,<br />
- umiejętność obsługi komputera,<br />
- doświadczenie w obsłudze klienta.<br />
I takie osoby się zgłaszają. Jednak wykształcenie wyższe jest lepsze od średniego, a i doświadczenie w obsłudze klienta można nabywać w różnych miejscach. Jeśli więc zgłosi się np.40 osób z wykształceniem średnim, które pracowały w sklepie lub w urzędzie i 5 osób z wykształceniem wyższym, które pracowały w jakimś banku to ta piątka zostanie uznana za kandydatów o najwyższych kwalifikacjach w tej grupie i zaproszona na rozmowę. Zgłoszenia pozostałych 40 osób zostaną odrzucone. To normalna praktyka stosowana w firmach. Zresztą wiele firm, dając ogłoszenia, wyraźnie zaznacza: &#8220;Skontaktujemy się jedynie z wybranymi kandydatami&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Magda</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-192</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 12:43:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-192</guid>
		<description>Ale ja mówię o osobach, którzy mają i wykształcenie, i doświadczenie, czyli tych co &lt;strong&gt;spełniają wszystkie warunki&lt;/strong&gt;, a nikt do nich nie dzwoni, nikt nawet nie czyta ich CV, że o LM nie wspomnę. Skąd mają pracodawcy wiedzieć, że ci, którzy przeszli do kolejnego etapu są właśnie najlepsi? A może najlepszy na dane stanowisko był człowiek, który nie miał takiego szczęścia, co pozostali? Dlatego uważam, że pracodawcy (albo dyrektorzy personalni) &lt;strong&gt;powinni&lt;/strong&gt; przejrzeć &lt;strong&gt;wszystkie&lt;/strong&gt; aplikacje, zanim podejmą decyzję kogo zaproszą na rozmowę. 

&lt;strong&gt;A jak nie mają czasu, bo trza na lunch iść, to ja im chętnie pomogę.&lt;/strong&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ale ja mówię o osobach, którzy mają i wykształcenie, i doświadczenie, czyli tych co <strong>spełniają wszystkie warunki</strong>, a nikt do nich nie dzwoni, nikt nawet nie czyta ich CV, że o LM nie wspomnę. Skąd mają pracodawcy wiedzieć, że ci, którzy przeszli do kolejnego etapu są właśnie najlepsi? A może najlepszy na dane stanowisko był człowiek, który nie miał takiego szczęścia, co pozostali? Dlatego uważam, że pracodawcy (albo dyrektorzy personalni) <strong>powinni</strong> przejrzeć <strong>wszystkie</strong> aplikacje, zanim podejmą decyzję kogo zaproszą na rozmowę. </p>
<p><strong>A jak nie mają czasu, bo trza na lunch iść, to ja im chętnie pomogę.</strong></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Mariusz</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-191</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 21:25:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-191</guid>
		<description>Nie sądzę, żeby jakaś firma zamieszczała ogłoszenia tylko po to, aby pokazać konkurencji, że się rozwija. Szukają ludzi do pracy, a dlaczego nie dzwonią do ludzi, którzy złożyli u nich CV? Dzwonią, ale nie do wszystkich. Dzwonią do najlepszych, a właściwie do tych, którzy wydają im się najlepsi.

Niestety, w Polsce wielu ludzi szuka pracy – są wśród nich także osoby z wyższym wykształceniem i sporym doświadczeniem zawodowym, co stawia je na uprzywilejowanej pozycji, zwłaszcza jeśli straciły pracę niedawno, lub co gorsza gdzieś pracują, ale chcą zmienić pracę albo szukają pracy dodatkowej. Pracodawcy nie rozmawiają ze wszystkimi, którzy szukają u nich pracy, bo zajęłoby im to masę czasu. Na jedno ogłoszenie o pracę odpowiada zwykle kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset osób. Poza tym nie ma sensu (a przynajmniej pracodawcy tak sądzą) przesłuchiwać gorszych kandydatów, jak są ci lepsi. Wybierają więc kilka – kilkanaście najlepszych osób i z nimi rozmawiają.

Właściwie to nawet wolę takie postępowanie niż to, co się dzieje podczas tzw. konkursów o pracę, organizowanych przez instytucje państwowe. Podczas konkursu wszystkie osoby, które spełniają wymagania formalne, są zapraszane do kolejnego etapu rekrutacji – zwykle jest to rozmowa lub test pisemny. Ale co z tego, że jestem na rozmowie, skoro często od razu okazuje się, że nie mam szans, bo np. w konkursie startują byli pracownicy tej instytucji lub jest tylu kandydatów, że wygranie konkursu graniczy z cudem? Miałem taką sytuację w lutym, gdy brałem udział w konkursie na jakieś stanowisko biurowe w lubelskiej policji. Zaproszono mnie na test, pojechałem, a na miejscu dowiedziałem się, że w kolejnym etapie, tj. rozmowie, wezmą udział 3 osoby z najlepszymi wynikami testu a zgłosiło się ponad 300 kandydatów! Strata czasu takie konkursy, zarówno dla organizatorów, jak i dla tych, którzy biorą w nich udział, tym bardziej, że trzeba się do nich przygotowywać – studiować ustawy, rozporządzenia itp.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie sądzę, żeby jakaś firma zamieszczała ogłoszenia tylko po to, aby pokazać konkurencji, że się rozwija. Szukają ludzi do pracy, a dlaczego nie dzwonią do ludzi, którzy złożyli u nich CV? Dzwonią, ale nie do wszystkich. Dzwonią do najlepszych, a właściwie do tych, którzy wydają im się najlepsi.</p>
<p>Niestety, w Polsce wielu ludzi szuka pracy – są wśród nich także osoby z wyższym wykształceniem i sporym doświadczeniem zawodowym, co stawia je na uprzywilejowanej pozycji, zwłaszcza jeśli straciły pracę niedawno, lub co gorsza gdzieś pracują, ale chcą zmienić pracę albo szukają pracy dodatkowej. Pracodawcy nie rozmawiają ze wszystkimi, którzy szukają u nich pracy, bo zajęłoby im to masę czasu. Na jedno ogłoszenie o pracę odpowiada zwykle kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset osób. Poza tym nie ma sensu (a przynajmniej pracodawcy tak sądzą) przesłuchiwać gorszych kandydatów, jak są ci lepsi. Wybierają więc kilka – kilkanaście najlepszych osób i z nimi rozmawiają.</p>
<p>Właściwie to nawet wolę takie postępowanie niż to, co się dzieje podczas tzw. konkursów o pracę, organizowanych przez instytucje państwowe. Podczas konkursu wszystkie osoby, które spełniają wymagania formalne, są zapraszane do kolejnego etapu rekrutacji – zwykle jest to rozmowa lub test pisemny. Ale co z tego, że jestem na rozmowie, skoro często od razu okazuje się, że nie mam szans, bo np. w konkursie startują byli pracownicy tej instytucji lub jest tylu kandydatów, że wygranie konkursu graniczy z cudem? Miałem taką sytuację w lutym, gdy brałem udział w konkursie na jakieś stanowisko biurowe w lubelskiej policji. Zaproszono mnie na test, pojechałem, a na miejscu dowiedziałem się, że w kolejnym etapie, tj. rozmowie, wezmą udział 3 osoby z najlepszymi wynikami testu a zgłosiło się ponad 300 kandydatów! Strata czasu takie konkursy, zarówno dla organizatorów, jak i dla tych, którzy biorą w nich udział, tym bardziej, że trzeba się do nich przygotowywać – studiować ustawy, rozporządzenia itp.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Magda</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-190</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 13:02:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-190</guid>
		<description>Tylko gdzie upatrywać sukcesu, kiedy mimo spełnienia wszystkich warunków zawartych w ogłoszeniu nikt nawet nie raczy zadzwonić? Mało kto nawet czyta wszystkie CV. Skoro tak, to po co wydali kasę na ogłoszenie o pracę? Żeby konkurencja wiedziała, że firma się &quot;rozwija&quot;? Nie uważasz Mariuszu, że to trochę nieuczciwe wobec kandydata? Pardon - &lt;strong&gt;co najmniej&lt;/strong&gt; nieuczciwe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko gdzie upatrywać sukcesu, kiedy mimo spełnienia wszystkich warunków zawartych w ogłoszeniu nikt nawet nie raczy zadzwonić? Mało kto nawet czyta wszystkie CV. Skoro tak, to po co wydali kasę na ogłoszenie o pracę? Żeby konkurencja wiedziała, że firma się &#8220;rozwija&#8221;? Nie uważasz Mariuszu, że to trochę nieuczciwe wobec kandydata? Pardon &#8211; <strong>co najmniej</strong> nieuczciwe?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Mariusz</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-189</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 12:03:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-189</guid>
		<description>Realia są podobne, tylko zajmujemy wobec nich odmienną postawę. Ty widzisz przede wszystkim braki na rynku pracy i swoje niepowodzenia w szukaniu pracy i stąd wynika Twój pesymizm. Ja natomiast, nie negując trudnej sytuacji, szukam przede wszystkim szans na zatrudnienie, które jednak czasami się pojawiają. Szukam, bo też w tej chwili nie mam od stycznia pracy.

Lublin to ta sama Polska wschodnia, co Białystok. Kiedy się przejeżdża przez miasto, widać głównie nie zakłady pracy, lecz skupiska bloków. Oferty pracy, które się pojawiają, są na ogół mało atrakcyjne a chętnych do pracy jest wielu. Ale i tak, mieszkając w dużym mieście, jesteś w znacznie lepszej sytuacji niż mieszkańcy wielu wsi - masz łatwiejszy dostęp do edukacji, łatwiej szukać pracy. Co byś powiedziała, gdybyś mieszkała na wsi oddalonej o dziesiątki kilometrów od jakiegokolwiek większego miasta? Na Lubelszczyźnie jest takich miejsc wiele.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Realia są podobne, tylko zajmujemy wobec nich odmienną postawę. Ty widzisz przede wszystkim braki na rynku pracy i swoje niepowodzenia w szukaniu pracy i stąd wynika Twój pesymizm. Ja natomiast, nie negując trudnej sytuacji, szukam przede wszystkim szans na zatrudnienie, które jednak czasami się pojawiają. Szukam, bo też w tej chwili nie mam od stycznia pracy.</p>
<p>Lublin to ta sama Polska wschodnia, co Białystok. Kiedy się przejeżdża przez miasto, widać głównie nie zakłady pracy, lecz skupiska bloków. Oferty pracy, które się pojawiają, są na ogół mało atrakcyjne a chętnych do pracy jest wielu. Ale i tak, mieszkając w dużym mieście, jesteś w znacznie lepszej sytuacji niż mieszkańcy wielu wsi &#8211; masz łatwiejszy dostęp do edukacji, łatwiej szukać pracy. Co byś powiedziała, gdybyś mieszkała na wsi oddalonej o dziesiątki kilometrów od jakiegokolwiek większego miasta? Na Lubelszczyźnie jest takich miejsc wiele.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Magda</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-188</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 22:47:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-188</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;nie zniechęcaj się i nie trać wiary w sukces.&lt;/blockquote&gt;
Łatwo powiedzieć... Odnoszę wrażenie, że żyjesz w innych realiach niż ja.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>nie zniechęcaj się i nie trać wiary w sukces.</p></blockquote>
<p>Łatwo powiedzieć&#8230; Odnoszę wrażenie, że żyjesz w innych realiach niż ja.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Mariusz</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-187</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 21:02:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-187</guid>
		<description>Jak się kliknie w tabeli przy słowie &quot;Miejscowość&quot; na górny trójkącik to włącza się sortowanie szkoleń wg nazwy miejscowości. A może znajdziesz coś dla siebie na internetowych targach pracy &quot;Gazety Wyborczej&quot;?
http://targipracy.gazeta.pl/targi/0,9.html

PS. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! Życzę Ci szybkiego znalezienia pracy, nie zniechęcaj się i nie trać wiary w sukces.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak się kliknie w tabeli przy słowie &#8220;Miejscowość&#8221; na górny trójkącik to włącza się sortowanie szkoleń wg nazwy miejscowości. A może znajdziesz coś dla siebie na internetowych targach pracy &#8220;Gazety Wyborczej&#8221;?<br />
<a href="http://targipracy.gazeta.pl/targi/0,9.html" rel="nofollow">http://targipracy.gazeta.pl/targi/0,9.html</a></p>
<p>PS. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! Życzę Ci szybkiego znalezienia pracy, nie zniechęcaj się i nie trać wiary w sukces.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Magda</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-186</link>
		<dc:creator>Magda</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 15:10:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-186</guid>
		<description>W mojej miejscowości nie ma tak dużego wyboru szkoleń, jak przedstawia to wspomniana strona InwestycjawKadry.info.pl. 

Swoją drogą - szkoda, że nie ma tam odpowiedniej wyszukiwarki sortującej dane z konkretnej miejscowości. Może wtedy szybciej bym się na coś skusiła.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W mojej miejscowości nie ma tak dużego wyboru szkoleń, jak przedstawia to wspomniana strona InwestycjawKadry.info.pl. </p>
<p>Swoją drogą &#8211; szkoda, że nie ma tam odpowiedniej wyszukiwarki sortującej dane z konkretnej miejscowości. Może wtedy szybciej bym się na coś skusiła.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Coraz trudniej, którego autorem jest Mariusz</title>
		<link>http://www.nabezrobociu.com/2010/03/coraz-trudniej/comment-page-1/#comment-185</link>
		<dc:creator>Mariusz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 12:11:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.nabezrobociu.com/?p=289#comment-185</guid>
		<description>Nic dziwnego, że się nie zakwalifikowałaś, bo to szkolenie jest adresowane głównie do osób długotrwale bezrobotnych - takich, które są zarejestrowane w UP rok i dłużej. Kto stracił pracę dopiero kilka miesięcy temu, jest szansa, że sam sobie poradzi.

Napisałem, że na szkolenie z umiejętności poszukiwania pracy najłatwiej się dostać, bo nie jest to szkolenie zawodowe i bezrobotni się na nie nie garną. W urzędzie, w którym pracowałem, były wręcz trudności z naborem chętnych i w efekcie przeprowadzane było tylko 1 szkolenie na kwartał.

Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zapisała się na to szkolenie teraz. Możesz się również zapisać na jakieś szkolenie zawodowe. W najgorszym razie nic nie tracisz, a w najlepszym będziesz na 2 szkoleniach. Oczywiście, na rozpatrzenie wniosku trzeba trochę poczekać, ale kilka miesięcy to nie jest długo. Na szkolenia realizowane w IV kwartale dopiero się czeka!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nic dziwnego, że się nie zakwalifikowałaś, bo to szkolenie jest adresowane głównie do osób długotrwale bezrobotnych &#8211; takich, które są zarejestrowane w UP rok i dłużej. Kto stracił pracę dopiero kilka miesięcy temu, jest szansa, że sam sobie poradzi.</p>
<p>Napisałem, że na szkolenie z umiejętności poszukiwania pracy najłatwiej się dostać, bo nie jest to szkolenie zawodowe i bezrobotni się na nie nie garną. W urzędzie, w którym pracowałem, były wręcz trudności z naborem chętnych i w efekcie przeprowadzane było tylko 1 szkolenie na kwartał.</p>
<p>Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zapisała się na to szkolenie teraz. Możesz się również zapisać na jakieś szkolenie zawodowe. W najgorszym razie nic nie tracisz, a w najlepszym będziesz na 2 szkoleniach. Oczywiście, na rozpatrzenie wniosku trzeba trochę poczekać, ale kilka miesięcy to nie jest długo. Na szkolenia realizowane w IV kwartale dopiero się czeka!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
