Elegante – elegancki, lecz niezupelnie 0
Elegante, wersja beta. Badając go pod kątem designu — ładny, ale mało przystosowany do moich, notabene, dość wyrafinowanych potrzeb dotyczących tegoż bloga. Jest tu kilka błędów, które chciałabym poprawić.
Elegante, wersja beta. Badając go pod kątem designu — ładny, ale mało przystosowany do moich, notabene, dość wyrafinowanych potrzeb dotyczących tegoż bloga. Jest tu kilka błędów, które chciałabym poprawić.
Zainstalowałam dwie wtyczki. Jedna z nich jest ułatwieniem, druga – utrudnieniem, jednak owo utrudnienie nie wynika z mojej niechęci do Was, a jedynie bezpieczeństwa. Po prostu chcę, aby mój blog był wolny od spamu. Pracuję też nad nowym wyglądem strony.
Przyjmę pod swój dach młodą kotkę. Umaszczenie nie gra roli. Sterylizacja mile widziana.
Grypa straszy. Nie wiem po co. Zasiać panikę jest prosto, ale odszczekać to już nie ma komu. Zupełnie jak plotka. Nie da się pozbierać porozsiewanych po całym świecie gęsich piór, które wyleciały z rozdartej poduszki. Ten, kto oglądał film “Wątpliwość”, wie co mam na myśli.
Nie lubię tego robić, ale niestety muszę. Przy głębszej analizie kodu oraz stylów do obecnego szablonu, doszłam do wniosku, że pan Cosmin nie pisał tego sam. Występuje tu bowiem pewna rozbieżność w zapisie arkuszy CSS.
Chwilowo zawieszam poszukiwanie pracy. Nie jest ów fakt podyktowany względem znalezienia nowego zajęcia – raczej wynika z uczestnictwa w szkoleniu, na które zgłosiłam się dobrowolnie, wypełniwszy najpierw stosowną ankietę w stosownym dziale.
Ostatnimi czasy sporo się ich zbiera. Zdecydowanie więcej niż zwykle. Chcąc nie chcąc poświęciłam im parę minut swojego cennego czasu. Nie okazały się jednak niczym niezwykłym.