Od prawie roku nie mogę znaleźć pracy. Mało tego — nawet jeśli odpowiem na ogłoszenie, to telefon i tak milczy jak zaklęty; zupełnie nie wiem dlaczego. Wygląda na to, że wszystko, co robiłam w ciągu tego roku, aby ją znaleźć — i kurs kompleksowej obsługi biura, i zdjęcie w CV, i zapisanie się do szkoły policealnej — było daremne. View full article »
Category: Curious
Ja, jako osoba, która codziennie poświęca kawał czasu na poszukiwanie etatu (powtarzam – ETATU, a nie biznesu) i widziała już całkiem sporą liczbę różnych ogłoszeń o pracę, muszę przyznać, że mało kiedy interesują mnie oferty przedsiębiorstw podających w danych kontaktowych jedynie adres e-mail i jednocześnie żądających wysłania przez potencjalnego kandydata dodatkowych dokumentów (np. LM). View full article »
Nie mam takiego zwyczaju. Dla mnie to byłaby nawet oznaka pewnej desperacji. Po co odpowiadać na ogłoszenia o pracę, gdzie jednym z niezbędnych wymogów są np. studia inżynierskie, a takowych z kolei się nie ukończyło (ba – nawet się nie zaczęło, choć czasem i studenci ostatnich lat są mile widziani)? View full article »
Przyszedł kolejny tydzień i – póki co – nikt się nie odezwał. Jak zwykle, zresztą. Już dawno powinnam była się przyzwyczaić do myśli, że tej pracy jednak nie znajdę. Koniec nadziei. To jest tak piękne, że aż niemożliwe, aby stało się rzeczywistością.
Nie można polegać na Bogu, bo on jest w stanie wykarmić jedynie kapłanów, a nie takiego zwykłego człowieka jak ja. Nie da mi pracy ani nie pogłaszcze po głowie, że przynajmniej szukam, bo gdy przestanę, to z pewnością nie znajdę.
Nie zakwalifikowałam się na testera gier. Niestety – takie są fakty. Na lepsze czasy nie ma co liczyć: codziennie dzieją się rzeczy, które wcale nie pomagają mi żyć. Ja więdnę, każdego dnia umieram na oczach wszystkich, którzy czytają ten wpis.

Ostatni komentarz (autor i wpis)