Category: Bezrobocie


Coraz trudniej

Coraz trudniej iść przez życie z uśmiechem, z podniesioną głową. Nie ma pracy, za chwilę zabraknie pieniędzy, toteż wkrótce nie będzie niczego. Istnieje groźba, że strona nabezrobociu.com zniknie z sieci, ponieważ nie będzie mnie stać na jej utrzymanie. Istnieje groźba, że zostanę odcięta od dostępu do Internetu, bo nie będzie mnie stać na jego opłacanie. Prośby o pieniądze na leki i bilet do szkoły (obie rzeczy to konieczność) będę musiała słać do kogoś innego. Kiedy kasa się skończy, pozostanie mi tylko leżenie w łóżku i wspominanie z rozrzewnieniem dawnych, lepszych czasów oraz woda i kromka chleba. Nadciąga widmo totalnej biedy…

View full article »

Zlozylam kolejne CV

I co? Zobaczę. Po roku przerwy od rozmów kwalifikacyjnych (mimo poszukiwania pracy) nie liczę na zbyt wiele. Właściwie to już na nic nie liczę, bo — znając życie — i tak wybiorą kogoś innego. Przeżyłam już tyle porażek odnośnie zdobywania pracy, że każda kolejna powinna spływać po mnie jak po przysłowiowej kaczce. Zastanawiam się tylko jak długo to jeszcze będzie trwało… View full article »

Daremne?

Od prawie roku nie mogę znaleźć pracy. Mało tego — nawet jeśli odpowiem na ogłoszenie, to telefon i tak milczy jak zaklęty; zupełnie nie wiem dlaczego. Wygląda na to, że wszystko, co robiłam w ciągu tego roku, aby ją znaleźć — i kurs kompleksowej obsługi biura, i zdjęcie w CV, i zapisanie się do szkoły policealnej — było daremne. View full article »

Hulaj dusza?

Przede mną jeszcze tylko cztery dni szkolenia z zakresu kompleksowej obsługi biura. Potem hulaj dusza, czyli powrót do pełnowymiarowego bezrobocia. Przetrwałam zimę – to najważniejsze. Dzięki wiośnie mam nieco więcej energii niż jeszcze parę miesięcy temu. Wstaję wcześniej niż zwykle, nawet w dni wolne — ewenement :-)

Znalazłam w sieci parę ofert pracy. Prawdopodobnie odpowiem na którąś z nich, ale najpierw muszę zrobić zdjęcie do CV. Przyda się i w formie cyfrowej, i jako typowe zdjęcie na specjalnym papierze fotograficznym, ale bardziej zależy mi na tym pierwszym.

Tak oto walczę o coś, czego prawdopodobnie nie otrzymam.

Życie w zawieszeniu

Ciężko jest żyć w zawieszeniu między jednym wysłanym CV a telefonem, gdzie osoba po drugiej tronie zaprasza na kolejną rozmowę kwalifikacyjną. To prawdziwa szkoła życia i cierpliwości. Im dłużej to trwa, tym człowiek bardziej oddala się od rzeczywistości i zaczyna odmierzać czas nie dzieląc go na dnie i noce, lecz na dnie, w których albo zadzwoni telefon, albo pojawi się nowa szansa na wyciągnięcie się z finansowego dołka.

Ponoć już po trzech miesiącach bezowocnych poszukiwań można utracić pogodę ducha. Tylko że wówczas szanse znacząco maleją, bo pracodawcy raczej nie chcieliby przyjąć ponuraka, który uważa, iż nic mu w życiu nie wychodzi. To nie jest takie proste zachować radość życia, zwłaszcza kiedy jest się bezrobotnym od wielu lat (tu nie chodzi o mnie – podaję przykład). Ale jak tu się uśmiechać, gdy z dnia na dzień ubywa powodów do uśmiechu jak dziennej stawki żywieniowej na talerzu.

Powered by WordPress | Theme: Motion by 85ideas.