Sesja za pasem. Zacznie się w przyszłym tygodniu. Zjazdy praktycznie na finiszu. U nas (czyt. m. in. w mojej grupie) już się zakończyły, ale paru innym kierunkom zostały jeszcze najwyżej dwa.

Szczerze mówiąc byłam nieco zszokowana, kiedy dowiedziałam się o terminach egzaminów. Z początku myślałam, że odbędą się trochę później. Ale gdy doszłam do siebie, stwierdziłam, że może uda mi się załapać na obowiązkowe praktyki w czasie wakacji, żeby po pierwsze — zdobyć pożyteczną wiedzę, która (potencjalnie) może przydać się w przyszłej pracy, a po drugie — mieć święty spokój na jesieni.Praktyki dobra rzecz. Pozwalają przygotować się do zawodu, w końcu trening czyni mistrza, a przynajmniej powinien… Nie zamierzam ich sobie załatwiać wyłącznie w „papierowym” sensie czy choćby „odbębniać” — wolę je odbyć na serio, najlepiej jak się tylko da.

Byłoby też fajnie, gdyby ktoś z grupy chciał do mnie dołączyć.

« »