Przede mną jeszcze tylko cztery dni szkolenia z zakresu kompleksowej obsługi biura. Potem hulaj dusza, czyli powrót do pełnowymiarowego bezrobocia. Przetrwałam zimę – to najważniejsze. Dzięki wiośnie mam nieco więcej energii niż jeszcze parę miesięcy temu. Wstaję wcześniej niż zwykle, nawet w dni wolne — ewenement :-)
Znalazłam w sieci parę ofert pracy. Prawdopodobnie odpowiem na którąś z nich, ale najpierw muszę zrobić zdjęcie do CV. Przyda się i w formie cyfrowej, i jako typowe zdjęcie na specjalnym papierze fotograficznym, ale bardziej zależy mi na tym pierwszym.
Tak oto walczę o coś, czego prawdopodobnie nie otrzymam.

