Ostatnimi czasy sporo się ich zbiera. Zdecydowanie więcej niż zwykle. Chcąc nie chcąc poświęciłam im parę minut swojego cennego czasu. Nie okazały się jednak niczym niezwykłym.
Tekst w języku angielskim, pełno medycznych pojęć, brak znaków interpunkcyjnych, po dziesięć łączy w każdym z nich, a linijek to chyba ze dwadzieścia, jeśli nie więcej. Sprawa jest jasna – tych komentarzy nie napisał człowiek, one zostały wygenerowane przez automat. Żeby chociaż nie miały one większego sensu, ale nie – swoją treścią przypominają teksty reklamowe. Precle. Wypisz, wymaluj. Ręce mi opadły.
Dobrze, że mam Akismet. Moje oczy cieszy zaznaczona opcja zatwierdzania komentarzy przez administratora. Póki co, pojawiają się tu treści, które nie przypominają ani bezsensownego spamu w postaci zlepków liter wyplutych przez generator, ani bardziej sensownego spamu wyglądający jak artykuł pozycjonujący.
Byle tak dalej.


No dobra, przezwyciężę swojego lenia i skomentuję, no. =D
… nic nie rozumiem z tej notki…
Nikt ci nie każe go rozumieć ^^