Przyszedł kolejny tydzień i – póki co – nikt się nie odezwał. Jak zwykle, zresztą. Już dawno powinnam była się przyzwyczaić do myśli, że tej pracy jednak nie znajdę. Koniec nadziei. To jest tak piękne, że aż niemożliwe, aby stało się rzeczywistością.
Nie można polegać na Bogu, bo on jest w stanie wykarmić jedynie kapłanów, a nie takiego zwykłego człowieka jak ja. Nie da mi pracy ani nie pogłaszcze po głowie, że przynajmniej szukam, bo gdy przestanę, to z pewnością nie znajdę.
Nie zakwalifikowałam się na testera gier. Niestety – takie są fakty. Na lepsze czasy nie ma co liczyć: codziennie dzieją się rzeczy, które wcale nie pomagają mi żyć. Ja więdnę, każdego dnia umieram na oczach wszystkich, którzy czytają ten wpis.


Nie wiem, co powiedzieć. “Będzie dobrze, uda się” brzmi banalnie. Chcę, byś wiedziała, że Ci współczuję i trzymam kciuki.
A nie myślałaś o takich dorywczych robótkach typu np. składanie długopisów? Ja kleję papierowe teczki i choć sam nie wyciągam wiele, znam ludzi którzy robią to latami i biorą nawet 1000zł za miesiąc. ;o
Jeszcze parę lat temu, gdy bezrobocie sięgało 20%, takich ogłoszeń było całe mnóstwo. Dziś już tego nie widać, bo dobre czasy (z reguły) dla oszustów się skończyły. A 1000 złotych na rękę w dniu dzisiejszym to niewiele powyżej minimalnej pensji i na dużo nie starczy, a sam dobrze wiesz, że aby takie pieniądze dostać, to trzeba się napracować.
BTW. Dzięki za kciuki. Może się przyda.
wiesz, jestem kiepski z matmy, ale wiem jedno – 1000 to dużo więcej niż 0. Trzeba się napracować? A znajdź mi pracę, w której dostaje się dużo, nic nie robiąc (no, pomijając księży, polityków i takich tam darmozjadów). Co Ci nie pasuje w składaniu teczek z kartonu, siedząc wygodnie przed kompem? Nie masz czasu? A 1000zł* bez wątpienia wystarczyłoby Ci na utrzymanie, w końcu mieszkasz z rodzicami i nie masz jeszcze męża i bachorków. Co w takim razie Ci nie odpowiada? o.0
*no, prawda – by zdobyć taką kwotę, trzeba mieć “fach w rękach” – ale 500zł też piechotą nie chodzi, prawda?
To nie o to chodzi, po prostu boję się, że zostanę oszukana.
…
Jeśli zawsze, gdy nadarza się okazja na zarobek, rezygnujesz ze starań, bo “boisz się, że zostaniesz oszukana”, to nie wróżę Ci kariery. Najlepiej tylko załamywać ręce, wylewać swój żal na blogach i czekać, aż ktoś zapuka do drzwi z propozycją zostania lekarzem, prawnikiem albo od razu prezydentem. Chociaż pewnie i tak byś jej nie przyjęła, bo przecież wszyscy pracodawcy czyhają tylko, jak by Cię oszukać…
Szukaj pracy w tym co lubisz robic :)
uszy do gory – glowa tez…
Pracy wszedzie i za byle co się nie znajdzie.
polecam poszukac na: infopraca.pl powinno się cos znaleźc. Trzeba poklepac CV ale potem może byc latwo.
Znam tę stronę, jestem zarejestrowana, ale tam (a zwłaszcza w moim regionie) aż się roi od propozycji w rodzaju przedstawiciel handlowy, windykator, przedstawiciel OFE i podobne – jednym słowem akwizycja – to już nie jest dla mnie nie tylko ze względu na moje usposobienie, ale też stan zdrowia.
“Poklepać CV” – ciekawy zwrot. Co on oznacza? Jeśli kłamstwo, to dziękuję, ale nie skorzystam.
Przyłącz się do nas, tutaj pracy Ci nie zabraknie. Jesli tylko zechcesz, nauczę Cię. Pozdrawiam :)
Przykro mi, ale nie chcę słyszeć o MLM-ach.