I tak, i nie. Na horyzoncie pojawiła się nowa nadzieja. Oznacza ona jednoczesną przeprowadzkę w zupełnie inne miejsce, do mniejszej miejscowości. Już raz tak próbowałam – w maju. Chciałam wyjechać do Poznania, ale wówczas jeszcze się wahałam czy w ogóle warto to robić. Dziś już by tego wahania nie było.
Gdybym miała w tej miejscowości pracować, najchętniej wynajęłabym mały pokoik o powierzchni do dziesięciu metrów kwadratowych. Tyle mi wystarczy na początek. Skoro jakoś mieszczę się ze wszystkim na ośmiu metrach, to maksymalnie dodatkowe dwa nie powinny stanowić jakiegokolwiek problemu. Ważne aby miał okno, drzwi i był umeblowany. O dostępie do WC i łazienki nie wspomnę, bo to powinien być standard.
To tyle, jeśli chodzi o chęci. Pracodawca też musi znaleźć chęć, aby mnie zatrudnić. A dlaczego ja chcę? Bo widzę siebie na tym stanowisku. Bo jest mi dobrze, gdy czuję się komuś potrzebna. Bo mogę w czymś pomóc w ramach moich obowiązków. I najważniejsze — bo lubię to robić. Webmastering jest moją pasją i chcę się w nim specjalizować, a taka praca to dla mnie wielka szansa.

